Planowanie wakacji to ich najtrudniejszy etap. Później jest już z górki. Niemniej jednak trzeba przez to jakoś przebrnąć. Najlepiej z dużym wyprzedzeniem. Większy wybór hoteli i odporność na wahające się kursy walut to tylko niektóre korzyści z urlopowania w wersji first minute. Co jeszcze można zyskać?
Hotel – czy last minute rzeczywiście się opłaca?
Naukowcy z Uniwersytetu w Oklahomie w 2019 roku dowiedli, że planowaniu wyjazdu z wyprzedzeniem towarzyszą bardziej przemyślane decyzje. Przyjrzeli się przede wszystkim kwestii noclegu. Badania wykazały m.in., że osoby które rezerwowały hotel na ostatnią chwilę rozważały znacznie mniej opcji niż te, które zrobiły to ponad 30 dni przed terminem pobytu. Gdy mamy więcej czasu, możemy spokojnie porównać oferty i dogłębnie prześledzić opinie. Co oczywiste, im wcześniej zaczniemy szukać, tym większy będzie także dostęp do najlepszych opcji na rynku.
A co z cenami? Okazuje się, że rezerwacje last minute wcale nie generują tak dużych oszczędności, jak mogłoby się wydawać. Co więcej, pod presją czasu jesteśmy gotowi zapłacić wręcz więcej, aby mieć pewność, że będziemy mieli gdzie nocować. Niepewność sprawia więc, że nasza tolerancja na wyższe ceny wzrasta.
Lot na ostatnią chwilę? Stanowczo odradzamy
W przypadku cen biletów lotniczych dysproporcja między ceną first minute a last minute może wynieść nawet 100% – taką informację podano w czasopiśmie naukowym Southern Economic Journal w 2018 roku. Linie lotnicze stosują tzw. dynamiczne ustalanie cen. Na czym to polega? Ceny biletów lotniczych zazwyczaj rosną w miarę zbliżania się daty odlotu. Osoby, które rezerwują loty wcześniej to zazwyczaj turyści, czyli klienci bardziej wrażliwi na cenę, więc na wczesnym etapie jest ona niższa. Osoby, które szukają połączenia na ostatnią chwilę to z kolei klienci bardziej zdeterminowani, aby polecieć w konkretnym terminie. Linie lotnicze doskonale o tym wiedzą i wykorzystują to, aby zarobić. Największa zmienność cen występuje w ostatnich 14 dniach przed odlotem, dlatego warto pomyśleć o biletach co najmniej miesiąc przed podróżą.
Wymiana walut z wyprzedzeniem
Kolejny aspekt, o który warto zadbać wcześniej, to wymiana walut. Zamiast kupować całą kwotę potrzebną na wyjazd tuż przed wyjazdem – kiedy kurs może być wyjątkowo niekorzystny – lepiej rozłożyć ten proces na kilka etapów. Szczególnie, że obecnie można to zrobić szybko i wygodnie w kantorach internetowych takich jak https://internetowykantor.pl/kursy-walut/. Kursy walut zmieniają się bardzo dynamicznie. Jeśli wymienimy walutę np. w trzech transzach w regularnych odstępach czasu, zminimalizujemy ryzyko wymiany po nieatrakcyjnym kursie. Załóżmy, że chcemy kupić 1500 euro i dzielimy tę sumę na trzy części. Przy pierwszej wymianie kurs wynosił 4,00, przy drugiej 4,15, a przy trzeciej 4,30. Na wymianę całej kwoty euro, którą chcieliśmy zabrać na wyjazd, musielibyśmy wydać 6 225 zł. Jeśli jednak cała wymiana odbyłaby się po najmniej korzystnym kursie 4,30, zakup 1500 euro kosztowałby nas 6 450 zł. Łatwo policzyć, że oszczędność wynosi 225 zł, które możemy wydać na dodatkowe atrakcje na wyjeździe.
