Dołącz do 127.000 zadowolonych klientów, którzy podróżowali z nami od 2004 roku.
Infolinia i rezerwacja: tel. 0 801 407 406
Infolinia i rezerwacja (abonenci spoza TP SA oraz sieci kom.): tel. 0 22 517 16 00
Jesteśmy laureatem nagrody Mazowiecka Firma Roku

W najnowszym numerze magazynu Poznaj Świat m.in.:
Eldorado pod Chavezem
Powierzchnia Wenezueli jest niemal trzykrotnie większa od Polski. Kraj liczy 21 mln mieszkańców, skupionych głównie w środkowej części wybrzeża Morza Karaibskiego i w środkowym biegu największej rzeki – Orinoko (2150 km). Stolica Wenezueli – Caracas to świetne miejsce, by przespać się po długim locie z Europy i rano wyjechać. Można też spędzić tu ciekawie cały dzień. Santiago de Leon de Caracas, jak brzmi oficjalna nazwa metropolii liczy już, według nieoficjalnych danych, 6 milionów mieszkańców. Wprawdzie miasto położone jest około 15 km od Morza Karaibskiego i oddzielone od niego Parkiem Narodowym El Avila, jednak autostrada daje szansę (we wczesnych godzinach rannych), by dojechać z centrum nad morze nawet w 20 minut. Kolejka linowa na wzgórze Avila, wznoszące się ponad 1000 metrów nad miastem, pozwala podziwiać zarówno morze, jak i samą, wciśniętą między wzgórza, stolicę.
Rodzina z Wirunga
Przyjeżdżamy do Rwandy goniąc za marzeniami o spotkaniu filmowych‚ goryli we mgle’. Będąc w sercu Afryki pokonujemy bezdroża, zmagamy się z własnymi słabościami, a wszystko po to, aby po kilkunastogodzinnej wędrówce stanąć wreszcie oko w oko z prawdziwym władcą Gór Wirunga – gorylem górskim (Gorilla beringei beringei). Tak przynajmniej było ze mną.Położoną w strefie środkowoafrykańskich rowów tektonicznych Rwandę, równą około 9 proc powierzchni Polski, zwykle określa się mianem „krainy tysiąca wzgórz”, a znajdujące się w jej granicach Góry Wirunga, ostatnim bastionem goryli górskich na Ziemi. Jeszcze nie tak dawno toczyła sie tu najkrwawsza wojna domowa kontynentu afrykańskiego, będąca w istocie ludobójstwem. Na szczęście od kilkunastu lat głównym problemem stała się tu ochrona dzikiej przyrody, bo to ona właśnie jest teraz zagrożona najbardziej.
Plac Tahrir
Aby obserwować zmiany w Egipcie, wystarczy być w jednym miejscu: na Placu Tahrir w centrum Kairu. Tu stoi ogromny budynek Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, budynki Uniwersytetu Amerykańskiego i Muzeum Egipskie ze skarbami Tutanhamona. Plac tradycyjnie jest miejscem wszelkiego rodzaju demonstracji, dotychczas szybko i sprawnie rozpędzanych przez policję prezydenta Mubaraka. Właśnie tu zaczynają zbierać się młodzi ludzie, zwołujący się przez internet na Facebooku i Twitterze. Każdego dnia jest ich więcej. Wzorem protestujących w Tunezji, żądają ustąpienia prezydenta. W Egipcie jestem od 15 stycznia. Kiedy uspokajam przez telefon rodzinę w Warszawie, porównuję demonstracje na Tahrirze do „ustawek” kibiców piłkarskich: znani przeciwnicy, znane miejsce starcia i znana godzina. A jednak! Gwałtowna eskalacja protestów następuje 25 stycznia. Ta data trafi do egipskich podręczników historii jako początek rewolucji.
Disko pod biegunem
Z czym kojarzy się grenlandzkie Disko? Oczywiście z górami lodowymi, słońcem o północy i znakami “Uwaga! Psie zaprzęgi”. Zatoka Disko to ulubione miejsce turystów odwiedzających największą wyspę świata. W Ilulissat, największym porcie Zatoki Disko, położonym 200 kilometrów na północ od Koła Podbiegunowego, mieszka 4500 osób i 3500 psów. Jeszcze do niedawna proporcje były odwrotne, ale od pewnego czasu skutery śnieżne wypierają psie zaprzęgi. Mimo to wciąż na skrzyżowaniach miejskich ulic nie ma świateł. Za to – jak wisiały, tak wiszą – znaki ostrzegające przed saniami ciągniętymi „co pies wyskoczy”.
Bliski Belgrad
Jest takie miasto. Historia wyrzuciła je na drugi, gorszy brzeg. W każdym razie, tak się wydaje znudzonym bywalcom chorwackich plaż. Moi przyjaciele pytają: właściwie, po co chcesz jechać do Belgradu, skoro można pojechać do Splitu. Albo do Dubrownika. – Nawet chorwackiego nie musisz znać, bo wszyscy i tak gadają po niemiecku, a ceny to ci po polsku podadzą. – Właśnie dlatego, właśnie! Pierwszy powód, żeby wybrać Serbię jest więc prosty: nie będą ci wciskać byle czego. I to po niemiecku. Wystarczy przekroczyć granicę i od razu widać, że jesteś w nieco innym świecie. Nie ma bilbordów. Przy drogach stoją drzewa. Albo domy. Albo na przykład krowy. Ale nie słupy z wielkoformatowymi ogłoszeniami. Kiedyś pewnie i to się zmieni. Kolejny powód też znajduję na ulicy. Po zmroku ludzie nie siedzą w domach. Ci, co mają pieniądze – obsiadają stoliki w kawiarnianych ogródkach. Ci, co ich nie mają – zajmują ławki na skwerach. Tym, co przyszli zbyt późno – zostają krawężniki. Ludzie gadają tu ze sobą. O piłce nożnej.
Gdy Bałtyk jest na południu
Blekinge to niewielki, malowniczy region w południowo-wschodniej Szwecji. Żeby tu dotrzeć wystarczy dziesięć godzin podróży promem z Gdyni do Karlskrony. Dla wielu polskich turystów jest to jedna z bram do Skandynawii. – To Szwecja w miniaturze – przedstawiają swoją krainę tutejsi mieszkańcy. Nieskażona przyroda, harmonia i ład przestrzenny, powiewające na wietrze szwedzkie flagi – taka jest esencja tej krainy.
Trzy stopnie schodów.
To region wręcz stworzony dla potrzeb turystyki. Na obszarze mniejszym niż jeden procent powierzchni kraju znaleźć można ogromną rozmaitość krajobrazów.
Jesteśmy członkiem Polskiej Izby Turystyki
oraz National Geographic Society
Wycieczki: Rodzinne | Egzotyczne | Objazdowe | Ekskluzywne | Single | 55+ | Wyjazd weekendowy | Wypoczynek i zwiedzanie
Kierunki: Egipt | Turcja | Tunezja | Grecja | Kreta | Majorka | Hiszpania | Teneryfa | Portugalia | Bułgaria | Brazylia | Kuba | Meksyk | więcej »
Copyright © 2004 - 2012 Grupa Traveligo Sp. z o.o.
Jeśli szukają Państwo najlepszego sposobu na spędzenie wakacji, prosimy o zostawienie wiadomości wraz z mailem i nr tel. Konsultanci TraveliGo.pl pomogą wybrać wycieczkę spełniąjącą wszystkie Państwa wymagania.