Traveligo.pl

Dołącz do 127.000 zadowolonych klientów, którzy podróżowali z nami od 2004 roku.

Infolinia i rezerwacja: tel. 0 801 407 406

Infolinia i rezerwacja (abonenci spoza TP SA oraz sieci kom.): tel. 0 22 517 16 00

Biuletyn

Najnowsze informacje o najlepszych promocjach oraz ofertach last minute prosto na Twoją skrzynkę.

Jesteśmy laureatem nagrody Mazowiecka Firma Roku

Jesteśmy laureatem RANKINGU SKLEPÓW INTERNETOWYCH Money.pl i Wprost 2010

n.p.m. 04/2011

n.p.m. 04/2011

W najnowszym numerze magazynu Żagle m.in.:

 

Kasprzak dla opornych
„A ja mam taki gust wypaczony, że lubię wrony” – śpiewał onegdaj Wojciech Młynarski, a dziś Gaba Kulka. Ja mam podobnie. Nie wiedzieć czemu, lubię Kasprowy Wierch.
Mam napisać coś oryginalnego o Kasprzaku. Aha, jasne, tak po prostu. Bułka z masłem. Zupełnie tak, jakby to miejsce nie zostało już wcześniej przewałkowane na tysiące sposobów i możliwości. Niech sobie przypomnę. Byli już ekolodzy postulujący zamach terrorystyczny na chlubę Polskich Kolei Linowych, byli lokalni politycy domagający się w trakcie kampanii wyborczej uśpienia świstaków w myśl chwytliwego hasła „Kasprowy dla narciarzy, nie dla gryzoni”, byli i bogaci biznesmeni sondujący możliwość wykupienia całej tej góry wyłącznie dla siebie. Teraz protestuje Tatrzański Park Narodowy, który sprzeciwia się oddaniu kultowej kolejki w prywatne ręce. Czy coś pominąłem?
Jedyny sensowny pomysł, jaki w tej sytuacji przychodzi mi więc do głowy, to napisanie o Kasprowym czegoś pozytywnego. Na przekór wszystkim i wszystkiemu. A zatem niniejszym postanawiam ujawnić się światu jako ktoś, kto z własnej i nieprzymuszonej woli chadza z chęcią na Kasprowy Wierch. Nie żartuję! Naprawdę..

Tutaj wojny nie ma
Wysokie góry, niebezpieczne brody, chciwi złota nomadzi i muzykalni muzułmańscy sekciarze stanowili tylko część elementów rzeczywistości, z którymi przyszło się zetknąć uczestnikom pierwszej od 33 lat polskiej wyprawy wspinaczkowej w góry Afganistanu. Miałem szczęście zaliczać się do nich..

Weekend u hrabiego Russella
33 razy na szczycie. Sześć owiec, z których złupiono skórę na jego śpiwór. Dziesiątki nocy w wykutych specjalnie dla niego grotach, i ta jedna, którą spędził zakopany żywcem na samym wierzchołku. Wchodziliśmy na Vignemale po jego śladach – „człowieka, który poślubił górę”.

Wyprawa ku niezachodzącemu słońcu
Wyjazd na Lofoty wymarzyliśmy sobie dawno, zainspirowani zdjęciami znajomych amatorów długodystansowego rowerowania. Północ zawsze wydawała się nam fascynująca, bo pachniała nietypową egzotyką i niespotykanym nigdzie indziej pięknem. Morze i góry nigdy nie były tak blisko. Nasze marzenia o podróży za koło podbiegunowe łatwo dały się przekuć w rzeczywistość, która przeszła nasze oczekiwania.

Babica grzechu warta
Szaleństwo. Dla większości to po prostu rezygnacja z Tatr na rzecz lesistych Beskidów. Szaleństwo z premedytacją, jeżeli szukamy wędrówki w ciszy z widokiem na Królową Beskidów. Pasmo Babicy jest tego grzechu warte. Zwłaszcza gdy zniechęcą nas lawiny i halny.

Akceptujemy płatności:

Copyright © 2004 - 2012 Grupa Traveligo Sp. z o.o.

Jeśli szukają Państwo najlepszego sposobu na spędzenie wakacji, prosimy o zostawienie wiadomości wraz z mailem i nr tel. Konsultanci TraveliGo.pl pomogą wybrać wycieczkę spełniąjącą wszystkie Państwa wymagania.

Wyślij »

Message